Kolczyki z ametystem

ilość znalezionych towarów: 25

Ametyst jest kamieniem półszlachetnym. To przejrzysta odmiana kwarcu mlecznego. Charakteryzuje się delikatnie fioletowym kolorem. Barwa ta związana jest z obecnością żelaza. Ma na to wpływ także promieniowanie radioaktywne tego minerału. Podgrzewając ów kamień do temperatury powyżej 250oC, otrzymamy bezbarwny okaz. Przy 500oC stanie się on żółty, a przy 600oC kolejny raz straci kolor.   Nazwa ametystu ma ciekawą genezę. W starożytnym świecie uważano bowiem, że picie z kielichów wykonanych z tego półszlachetnego kamienia zapobiega upojeniu alkoholowemu. Dlatego też nazwano go z greckiego amethystos, czyli… niepijany.   Aby kolczyki z ametystem prezentowały się nienagannie, dbaj o nie zgodnie z wytycznymi znawców. Kamienie czyść pod bieżącą wodą, używając miękkiej szczoteczki do zębów. Aby jasne ametysty nie traciły blasku, pozostawiaj je w nasłonecznionych miejscach. Pamiętaj jednak, że ciemniejsze okazy nie przepadają za promieniami słońca i mogą wyblaknąć. Te trzymaj raczej w szkatułce na biżuterię.   Kolczyki z ametystami zachwycają zarówno w złocie, jak i w srebrze. Świetnie wyglądają w formie długiej biżuterii o finezyjnym kształcie. Jako delikatne, dziewczęce sztyfty także prezentują się niezwykle gustownie. W PranaShop znajdziesz wiele rożnych modeli na każdą okazję, np. srebrne kolczyki z ametystem i topazem, pozłacane kolczyki z ametystami w kształcie nieco nieregularnego koła albo prezentowany kamień otoczony przez cyrkonie. Koniecznie zapoznaj się z naszą ofertą.   Choć ametysty uważa się za kamienie sprzyjające romantycznym uniesieniom, nie tylko zakochani dzierżyli od wieków w dłoniach ten właśnie minerał. Również wojownicy i żołnierze uważali go za swój amulet. Według ludowych podań i mitów miał on chronić dzielnych wojaków przed ranami zadanymi im przez nieprzyjaciela.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności Sklepu. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Rozumiem
pixel